Być Niepełnosprawnym czy to koniec?

W życiu różnie się układa, mamy różne plany na naszą przyszłość aż tu któregoś dnia wszystko się wali. Nasze życie nasze plany mi życie właśnie w ten sposób się ułożyło, się moje życie jeszcze jak byłem. Dzieckiem nagle dowiedziałem się, że jestem chory na padaczkę (epi) i mój świat w tym momencie się nagle zawalił, miałem wszystko gdzieś.

Nic mnie nie obchodziło. Nie uczyłem, się nikogo nie słuchałem no bo po co zawsze miałem w głowie to, że skoro jestem. Chory to na co mi to wszystko żyłem, sobie z dnia na dzień żyłem sobie z dnia nadzień? To za dużo powiedziane bardziej wegetowałem, nic nie robiłem. Nic mnie nie obchodziło.

Te pasje, zainteresowania, które miałem przed chorobą wszystkie zniknęły no bo po co mi przecież jestem. Chory poddałem, się nie walczyłem i to był największy błąd, jaki zrobiłem przez to, że się poddałem. To straciłem, kilkadziesiąt lat mojego życia zostawmy moją przeszłość, bo czas pomyśleć o przyszłość.

Któregoś dnia poznałem pewną osobę, która jest psychologiem i terapeutką wzięła się za mnie pracowała nade mną dawała mi popalić zresztą do tej pory to robi :D, żebym tylko wygrywał. Jeszcze z nią potyczki słowne znam ja już 17 lat i zawsze ma ostatnie zdanie, ale próbuję. Od 17 lat próbuję, może któregoś dnia ja będę miał ostatnie zdanie? No żyję tą nadzieją 😀 to dzięki tej osobie powróciłem do swojej pasji, czyli fotografii wróciły też zainteresowania muzyka, filmem, sztuka, kulturą doszły też nowe zainteresowania takie jak non profit.

Zacząłem. Też czytać książki odnalazłem w czytaniu spokój, przyjemność i to, co najważniejsze. Wiedzę, jaka mają książki. W książkach znalazłem swoja ulubioną tematykę, czyli autobiografię, literaturę faktu.

Pracując. Przez ten czas nad sobą wiele się o sobie dowiedziałem, że ma Dysleksję, Dysortografie, Dysgrafię a tak, że mam umysł eklektyczny i humanistyczny. W swoim życiu poznaję coraz więcej ludzi, którzy mi pomagają, przez co zaczynam wierzyć, że na tym złym świecie jest. Bardzo dużo dobrych ludzi

Co teraz robię? 
Fotografuję, bo bardzo lubię. Robić zdjęcia fotografia mnie uspakaja, sprawia wielka przyjemność i przy okazji ćwiczę też cierpliwość:)

Piszę, bloga no przynajmniej próbuje. Chociaż wiem, że blogerem nie zostanę no ale jak to się mówi “próba nie strzelba nie wystrzeli” 🙂 może mi się to kiedyś uda, bo to jest fajna sprawa.
Uczę się też nowych rzeczy takich jak promocja w mediach społecznościowych, non profit.

Tak więc bycie osobą Niepełnosprawna to nie koniec to nowy początek to nowy rozdział w naszym życiu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *